Podróż w głąb Czarnogóry

Zatoka Kotorska należy do grupy tych ciekawych destynacji, które, mimo swoich wielu zalet, są często niezauważane i pomijane przez żeglarzy. Jest to jedyne miejsce na Adriatyku, które swoją charakterystyką przypomina jeziora alpejskie.
Zatoka Kotorska jest największą naturalną zatoką wybrzeża Morza Adriatyckiego. Na pierwszy rzut oka do złudzenia przypomina fiordy północnej Europy, ale nie należy do tej formacji – ten region nigdy nie był poddany transformacjom związanym z obecnością lodowca. Warunki tu panujące są stabilne i podobne są do warunków panujących na jeziorach w Alpach: przed południem panuje flauta, a po południu zaczyna wiać orzeźwiający wiatr, umożliwiający spokojne żeglowanie po gładkiej tafli bez fal.

Wstępu do Zatoki Kotorskiej strzegą dwie fortyfikacje – odległość między nimi a portem Kotor wynosi 18 NM. Te dobrze chronione wody od dawna dawały schronienie żeglarzom, będąc miejscem odpoczynku i zebrania sił do dalszych podróży. Na przestrzeni czasu na brzegach zatoki zaczęły wyrastać coraz to nowe porty, które dziś uznawane są za klejnoty architektury: możemy tu podziwiać nie tylko już wcześniej wymieniony Kotor, ale również Perast, Risan czy Herceg Novi. Żeglarska infrastruktura tego regionu jest cały czas rozwijana. Dobrym przykładem jest chociażby marina Monte Negro w miejscowości Tivat, która powstała na terenie dawnego starego portu wojskowego.
 

Zatoka Kotorska i co dalej?

Opłynięcie Zatoki Kotorskiej zajmuje średnio od 2 do 3 dni. Pozostały czas można przeznaczyć na zwiedzanie chorwackiego rejonu Dubrownika. Dobrym miejscem odprawy celnej jest wyżej wymieniona marina Monte Negro – celnicy są tu nad wyraz przyjemni i pomocni. Pierwszym Urzędem Celnym w Chorwacji jest port Cavtat, który w lecie staje się bardzo gwarnym letniskiem.
 
Dobrym pomysłem na poznawanie tego regiony jest 2-tygodniowy rejs z wymianą załogi: na łodziach udostępnianych przez firmę czarterową Dream Yacht wypływa się z Czarnogóry, po tygodniowym rejsie dokonuje wymiany załogi w dubrownickiej bazie Dream Yachtu, ACI Marinie, leżącej w pobliżu miejscowości Komolac i następnie wypływa się w drogę powrotną do Zatoki Kotorskiej.
 

Dla żądnych przygód

Część łodzi Dream Yachtu ma również pozwolenie na rejsy do Albanii. Dlatego jeśli kochasz smak przygody i nowych doświadczeń nic nie stoi na przeszkodzie, aby zwiedzić również zakątki tego fascynującego i nadal mało znanego wśród żeglarzy kraju. Nie spodziewaj się tu jednak infrastruktury na poziomie Chorwacji. Albania jest dzika i niepoznana i właśnie na tym polega jej urok. Zapewniamy jednak, że jest to w pełni bezpieczny region i nie ma się czego objawiać. Życzliwość i otwartość mieszkańców chwyci Cię za serce od pierwszych spędzonych tu chwil.

Wybierz łódź

Kotor
Perast
Risan
Herceg Novi